Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywanik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywanik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

dywanik od Asi

Fotka umieszczona na blogu 13 maja 2012 roku:


:)

a od piątku mam na podłodze w salonie cudo takie:


o średnicy 2 metrów

tylko tort już pożarty :D
tort testowy, zrobiony MamoDrogowymi łąpkami :D

poniedziałek, 18 lutego 2013

DIY: maniówkowy dywanik

Uda się? To jest naprawdę łatwe, ale być może tylko, gdy pokazuje się na żywo. 
Nie wiem, czy tych kilka zdjęć pomoże... 
Weźcie na próbę parę pasków i do dzieła.

Potrzebnych jest dużo szmatek do pocięcia na paski. Dwa rodzaje:
- wewnętrzne: będą niewidoczne w środku, mogą być długie, mogą być elastyczne, mogą być pocięte swetry,
- zewnętrzne: widoczne, długości ok 50 cm, bo inaczej będą się plątać podczas plecenia, raczej nieelastyczne, będzie się śmiecić, ale nimi lepiej pleść, pamiętaj, żeby dopasować kolory do wnętrza

Instrukcja dla praworęcznych.

1. Wybieramy 3 paski wewnętrzne i 1 zewnętrzny. Składamy je razem i w lewą rękę chwytamy początek, a prawą oddzielamy pasek, który będzie zewnętrzny i owijamy nim wewnętrzne paski. Owijamy tak, żeby następny zawijas zachodził na poprzedni, żeby dokładnie zakryć paski wewnętrzne (na zdjęciu seledyn to paski wewnętrzne).


2. Po około 12 cm robimy pętelkę, czyli trzymany w lewym ręku koniec przykładamy do końca owiniętych pasków wewnętrznych. To będzie środek dywanika.


3. Złożoną pętelkę, a w zasadzie jej ,,łodygę" owijamy tak samo jak poprzednio, żeby się nie rozleciała.


Uwaga! W międzyczasie może skończyć się zewnętrzny pasek, więc trzeba podłożyć następny. Jak? Trudno to wytłumaczyć, myślę, że każdy musi wypracować swój sposób, ale... Dołożyć kolejny pasek trzeba, gdy kończący się ma ok. 12 cm. Dokładany pasek trzeba dość głęboko włożyć między paski wewnętrzne a kończący się pasek zewnętrzny. Grunt, żeby po dwóch zakręceniach nowy nie dał się wyciągnąć.

4. Gdy ,,łodyga" będzie owinięta na ok. 4 cm czas zacząć ślimaka. Czyli ,,łodygę" przykładamy do ,,kółka" i pasek zewnętrzny przekładamy raz przez dziurkę. W ten sposób podczas plecenia będziemy mocować kolejne warstwy do poprzednich. Dalej pasek zewnętrzny owijamy tylko wokół pasków wewnętrznych. Po ok 4 cm znowu pasek zewn. przekładamy przez dziurkę. Itd, tylko, że kolejne przełożenia będą przez poprzednią warstwę a nie już przez dziurkę, czyli nie przez środek dywanika.


I tu kończą mi się zdjęcia :) bo w zasadzie ciągle robi się to samo, tylko zatacza się coraz większe kręgi, a przełożenia staramy się robić w cegiełkę, czyli kolejne pośrodku poprzednich. Jeśli zrozumiałyście do tej pory, to dalej, po dwóch, trzech okrążeniach robi się to automatycznie, wypracowuje się swój styl plecenia i człowiek się relaksuje. :)

Powodzenia!



A Moje Drogie proszę o ewentualną korektę. ;)

czwartek, 14 lutego 2013

maniówkowy dywanik

Spodobało mi się wyplatanie w Maniówce! :) Już wtedy trudno mnie było do domu zaciągnąć, bo ciągle coś dobierałam, i dobierałam, i dobierałam...


I w domu od niedzieli cięłam, plotłam...



... cięłam, plotłam...


a dywanik rósł w siłę ;) na początku pleciony na kolanach, później przeniósł się na podłogę...


cięłam, plotłam i myślałam kiedy będzie dość?


tak, już tutaj wiedziałam, że czas na ostatnie okrążenia :)


finito!
średnica: 96 cm


czas na relaks przy herbacie ;)


jestem z siebie dumna!




niedziela, 13 maja 2012

paseczki

Dywanik się robi. Ciągle tnę i donoszę Asi, i ciągle mało. Nie mogę się doczekać kiedy się pochwalę, że GO mam, i pochwalę Asię za jej robotę.