Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokrowiec. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2017

pokrowiec na krzesełko do karmienia (2)


Miały być połączone dwa materiały - gwiazdki i liski. Wymyśliłam paski po bokach, czyli na jednej stronie w paskach są gwiazdki, w centrum liski, a na drugiej stronie jest odwrotnie. Moim zdaniem wyszło pięknie. :) Ale to nie moja zasługa, tylko materiałów. :)

Upinać pomagał mi wielki fan szpilek - Wicia :)



I już gotowy. Bez wyciętych otworów, ale to już zostawiłam Pani Julii, niech wytnie te co są akurat potrzebne, pasy wpina się zgodnie ze wzrostem dziecka.







Niech się dobrze siedzi i smacznego! :)

czwartek, 21 kwietnia 2016

pokrowiec na krzesełko do karmienia


Nasze krzesełko do karmienia ma już 10 lat! Tyle co najstarszy syn. :) No... już prawie 10. ;)
Pokrowiec miał tyleż samo, oczywiście i wyglądał tak:


Nie pomyślałam nawet o kupnie nowego, nie wiedziałam nawet, że można taki kupić, choć krzesełko nie jest wyjątkowe, wręcz przeciwnie.
W każdym razie uszyłam nowy.
Nie ceratkowy, bo pamiętam jak latem gołe nóżki przyklejały się do tej ceraty. 


Uszyłam bawełniany, którego minusem jest oczywiście niemożliwość wyczyszczenia mokrą szmatką po każdym jedzeniu. W grę wchodzi tylko pranie, ale mamy go teraz tyle, że na drugi dzień mam uprany i wyschnięty. W planach mam uszyć jeszcze jeden na zapas. I nawet już materiał leży wycięty i czeka. Ciekawe jak długo będzie czekał... ;)


I choć w głowie mam nowe pomysły oraz dwa zlecenia czekają na realizację, to szyję kiedy muszę... Tylko wtedy.
Póki co ;)


Nie brałam miary ze starego pokrowca. Ten jest węższy niż poprzedni. Może za mało ma oparcia na wędrującą jeszcze witkową główkę, ale Szanowny Król nie spędza na swym tronie całego dnia, ani pół, ani nawet 10 minut. Zjadłem, to wyjmij mnie!!! ;)  


Tak, tak, Wicia ma już pół roku i wprowadzamy stałe pokarmy. Jednak na tronie spożywa tylko kaszkę, ewentualnie jabłuszko. Inne pokarmy spożywa z naszych kolan. A w zasadzie wprost ze stołu ;) 


Wicia jeszcze sam nie siedzi, więc siedzisko jest odchylone do tyłu, w związku z czym dziecię nie sięga do stolika. Dlatego, gdy jem sadzam go sobie na kolana i jemy oboje. Na razie ja jem bardziej niż on. ;)

Gdy już zrobiłam pokrowcowi sesję zdjęciową, to przypomniałam sobie o zaślepkach na dziurki do pasów :) 


Tzn. przypomniałam sobie, że są. :D

piątek, 7 listopada 2014

pogodnie

Uszyłam i tak patrzę kogo on mi przypomina....?


No tak, Miś Uśmich - maskotka Suwałk:


He, he :)

Próbuję na różne sposoby ograniczyć plastik w domu. Ograniczyć, bo nie wyeliminuję... I tak oto powstał prototyp pokrowca na szklaną butelkę, którą miałby nosić Tymek do szkoły.


Jedno z czterech krzeseł długo po wypadku stało i straszyło połamanym oparciem. W końcu powstał pokrowiec i pomysł, aby opakować wszystkie cztery...


Jak widać mamusia tylko jeszcze skarpetek nie uszyła... ;)

I na koniec poduszka dla Ewy:


Pogodne Suwałki:


Miłego weekendu! :)