środa, 18 kwietnia 2018

sensoryczna książeczka dla Celinki


1. przeplatanka | a-ku-ku!



2. ptaszor z metkami | zapięcie


3. łąka z szydełkowymi kwiatami na supełki



4. torba z zapięciem i niespodzianką w środku | miała być nauka kształtów - kwadrat, koło i trójkąt, a wyszło play ;)



5. okno zimą z rysunkiem Pana Mroza na szybie | dopasuj kolor






Cieszę się wiosną póki się nie przyzwyczaiłam :)

niedziela, 8 kwietnia 2018

zmiana barku w kuchni

Ileż ja się naszukałam barku do kuchni! Pisałam, że nie lubię szafek pod oknem, a już na pewno nie lubię szafek narożnych, więc w kuchni mamy układ równoległy, czyli dwa rzędy szafek - po lewej jeden, po prawej drugi. A między nimi okno i kawałek ściany, gdzie potrzebowałam kawałka blatu. Stanął tam barek znaleziony na allegro i o ile doceniałam jego mobilność oraz blat na odstawienie czegoś np. blachy z piekarnika, o tyle wysuwane kosze ciągle wyskakiwały z prowadnic...  


W końcu na promocji w jysku nabyłam szafkę z koszami OURE, przekręciłam kółka...


I jest! Trzymam tu owoce i warzywa.


Jeszcze tylko leżącą na nim dużą deskę chcę zastąpić kawałkiem drewna, który w jakiś sposób będzie tam stabilny, ale nie umocowany na stałe. 

Nowy szafko-barek jest z tej samej serii co wisząca półka nad blatem jadalnianym:


A stary barek pozbawiony kółek wylądował właśnie pod tym blatem:


Wpasował się tu idealnie :)

Pozdrawiam :)

piątek, 6 kwietnia 2018

biurko i kinkiet u Witka

Pokój Witka ciągle przed remontem, ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmajstrowała... tym bardziej, że Wicia nie ma żadnego stolika... 

Była sobie szafka. A nawet dwie. Takie same. Jedna spokojna nie wadziła nikomu, druga... również nikomu nie wadziła, ale zimowa się na nią uwzięła i postanowiła ją zmienić. ;)

- Będziesz biurkiem - orzekła.



Szafka została odwrócona do góry nogami. A że swoje przeszła, los ją nadwątlił, to wzmocniłam jej wiórowy korpus drewnem.


Góra stała się dołem, a dół górą z nowym blatem...


i skrytką za cokołem, za byłym cokołem ;)


I tu muszę nadmienić, że pomagali mi moi starsi synowie. Oni trzymali blat nieruchomo - co nie było łatwe - a ja przykręcałam zawiasy.


Jak widać biurko nadal jest szafką :)


Nad powstałym biurkiem wisiał kabel od kinkietu. Postanowiłam kablowi dorobić drewniany wspornik, na którym zawiśnie lampa... Drewniany, bo mam sporo resztek z moich poprzednich robótek.


Sposób na dziurki  w tych samych miejscach co na ścianie:


Kartkę przyłożyłam najpierw do ściany, zrobiłam dziurki tam gdzie już były kołki po poprzednim kinkiecie oraz gdzie idzie kabel, potem kartkę przyłożyłam do deski i wierciłam dziury w tych samych miejscach.


Na wsporniku zawisła mała, ikeowska, wisząca lampa (u sufitu wisi taka tylko większa z kuchni przeniesiona):


I tak sobie panują u Witka - biurko i kinkiet...


I to wszystko własnymi ręcami :) dumnam jak paw!

środa, 4 kwietnia 2018

k(l)osz w kuchni 2


Potrzebowaliśmy oświetlenia nad jadalnianym blatem. 
Znowu dziura w koszu i gotowe!


Zwis i kosz z drugiej ręki.



I tym sposobem oświetlenie w kuchni uważam za kompletne :)