wtorek, 24 marca 2020

Monstera na kwarantannie

Przed ludzką kwarantanną przyszła do mnie monstera na kwarantannę kwietną.


Była zaatakowana przez białe robactwo i po nocy na mrozie. 


Mróz chyba bardziej ją dobił niż robactwo...


Jak widać nie najlepiej jej było... 
Z rozdzielonych dwóch sadzonek przetrwał tylko jeden liść... 
... który wypuścił drugi :-)



Co mnie ogromnie cieszy :-)

Pytanie: czy zdołam po kwarantannie oddać monsterę prawowitej właścicielce? ;-)


środa, 18 marca 2020

Ciasteczka Franklina


Może nie wyglądają, ale smakują przepysznie! Dzieci je lubią :-) I są łatwe i szybkie w robieniu. Czy trzeba je bardziej zachwalać? ;-)

1 filiżanka cukru
1/2 filiżanki masła
2 jajka
2 filiżanki mąki
1 filiżanka płatków
(A nawet więcej)

Nastaw piekarnik na 180 st.
Masło ubij z jajkami i cukrem.
Dodaj mąkę, płatki i wymieszaj łyżką.

Wykładaj ciasto łyżką na papier do pieczenia. Nie przyklepuj, podczas pieszenia się rozleją.

Piecz 15 minut.





czwartek, 24 października 2019

Cytrynka czy geranium?

U mnie cytrynka :-)


Zmarnowałam dwie, zanim urosła mi taka piękna... Ale to było w poprzednim mieszkaniu, gdzie było mało światła. Teraz rośnie jak szalona.


Cytrynka kojarzyła mi się że szkolnym parapetem. Teraz już powoli zapełnia #zimowyparapet. 


niedziela, 22 września 2019

Jesienny parapet

Do przedszkola Witka trzeba przynieść coś jesiennego na parapet. Pomyślałam, że coś tam zawsze można kupić - jak nie olbrzymią dynię, to gotowe ozdoby na przykład. Chwilę później już siadałam przy maszynie, bo dynie + ozdoby = ozdobne dynie.  Tyle razy je widziałam na blogach... zdaje się proste w produkcji...

Pół godziny później:


Miałam dwie zrobić do pary, ale kolejne pół godziny później na stole siedziała sowa 🙂


I tak to jesienniejemy...